Odnalazłem w sobie powołanie …
Poszukiwałem długo, starannie, tak intensywnie, że w międzyczasie ukończyłem studia na wydziale ekonomicznym. Ciągi cyfr nigdy
nie były moją prawdziwą miłością. Zdradziłem skomplikowane równania i oddałem się pasji. Oddałem się cały, w pełni, szczerze,
bez przymusu. Fotografia – nie wiem
nawet kiedy wtargnęła na pierwszy plan. Jeśli ją dobrze znam, już tam pewnie pozostanie. To
nie była moja świadoma decyzja. „Ona” sama mnie wybrała...
...ogromna ilość niewykonanych dotąd ujęć, mnóstwo pomysłów gotowych do realizacji ani na chwilę nie pozostawiaja mnie w spokoju!
Gdzie to wszystko pomieścić, jak ulokować by nie zaprzepaścić, nie strwonić? Co zrobić by impuls ujrzał światło dzienne stanowiąc namacalny efekt?
Do kogo zgłosić się z pomocą? Mnóstwo pytań. Na każde wnikliwie szukam odpowiedzi. Bez zastanowienia mogę stwierdzić tylko jedno. Zdjęcie jest sceną, niezwykłą aranżacją, w której główwną rolę gra każda postać biorąca w niej udział. Tło często stanowią wydarzenia wyjątkowe, niepowtarzalne. Nie jest to jednak niezbędna reguła.








